Nasza szkoła dla Kenii
Radość i wdzięczność
Jedną z form edukacji prowadzonej przez Klub Sportowy Polskie Himalaje jest wymiana korespondencji między placówkami oświatowymi. Dzieciom w szkole w Junju przekazanych zostały karteki i listy napisane przez uczniów naszej szkoły .
W odpowiedzi kenijskie dzieci piszą coś o sobie, rysują, malują - jak żyją, gdzie mieszkają, czym się interesują poza nauką, jakie zwierzęta lubią najbardziej, o czym marzą...
Wydawać by się mogło, że ta pożyteczna edukacja jest bardzo prosta i łatwa w realizacji. Z polskiego punktu widzenia - owszem, ale nie z tutejszego. To naprawdę ogromne wyzwanie, trudne do zrozumienia, wręcz niepojęte dla kogoś, kto nie był w takim regionie, gdzie czas zatrzymał się na epoce pierwotnego człowieka. Ale do rzeczy.
Po pierwsze - na czym i czym mają dzieci pisać, malować. W szkole mają (jeśli w ogóle posiadają) zeszyty, ołówki, strugaczki. W maju i czerwcu 2025 roku w pięciu placówkach w Warszawie, Wrocławiu i Tychach zebrano w sumie 10 118 zł. Z tej kwoty zakupiono wyprawki szkolne dla 900 uczniów, oraz zakupiono łóżka dla dzieci. Gdyby nie ta pomoc - nie mieliby nic.
Po drugie - kiedy mają pisać i malować? To jest zajęcie dodatkowe, na które teoretycznie nie ma wolnego czasu. Po lekcjach, w lepiankach?
Wracają ze szkoły o zachodzie słońca. Sporo dzieci musi pokonać pieszo kilka kilometrów do swego "domu", w którym nie ma prądu. W ciemnościach trzeba wyprać mundurek (w brudnym nie wejdą do klasy, a problemem jest brak wody) i o wschodzie iść do szkoły. W soboty pomagają w pracach rodzicom, dziadkom, opiekunom (jest wiele sierot). Niedziela to przeważnie pora na modlitwy w kościołach różnych wyznań.Załóżmy, że pokonaliśmy te trudności. Mamy kartki, bloki rysunkowe, kredki i wygospodarowaliśmy czas w klasie Polskie Himalaje https://zrzutka.pl/f46hrc Do pełni szczęścia potrzebujemy wychowawców. Jeśli będą w stanie zostać dłużej w szkole, albo przyjść specjalnie, wypada im to wynagrodzić. Wprawdzie nie są to "wielkie" pieniądze, ale... trzeba je mieć. Z drugiej strony - nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko trudne do wykonania.
Summa summarum wszystko się udało, chociaż smutku na twarzach kenijskich dzieci trochę było, bo tak pięknie - jak polskie - nie potrafią jeszcze pisać i rysować. Odpowiedzieliśmy im w języku suahili "pole pole" i wytłumaczyli, że nie są to prace na światowy konkurs, a nawet gdyby tak było, to wszyscy są zwycięzcami.
Niezwykły prezent z Polski
Uczestnicy dodatkowych zajęć plastycznych przygotowali dla swoich kolegów nilepowtarzalny prezent. Chcąc przybliżyć afrykańskim dzieciom zwierzęta żyjące w Polsce wykonali piękne prace plastyczne, z których powstał jedyny w swoim rodzaju album.
6
Dzieci kartki piszą...
Uczniowie piątej klasy wypisali kartki z życzeniami w języku angielskim, które trafią do rąk afrykańskich dzieci i ich rodzin.
Sprzedaż bransoletek
Społeczność naszej szkoły po raz kolejny pokazała, że potrafi łączyć naukę z wrażliwością na potrzeby innych. Uczniowie aktywnie zaangażowali się w akcję pomocy dla szkoły w Kenii, okazując ogromne serce oraz poczucie odpowiedzialności za swoich rówieśników z innych części świata.
W ramach inicjatywy zorganizowano sprzedaż gadżetów (długopisów, bransoletek, breloczków itp.) cegiełek. Cały dochód ze sprzedaży został przekazany fundacji Polskie Himalaje, która od lat wspiera uczniów kenijskiej szkoły.
Akcja była nie tylko formą pomocy, ale również ważną lekcją solidarności, empatii i odpowiedzialności społecznej. Uczniowie pokazali, że nawet niewielkie działania mogą mieć realny wpływ na poprawę warunków nauki ich rówieśników w innych krajach.
Serdecznie dziękujemy wszystkim uczniom, rodzicom oraz nauczycielom, którzy włączyli się w to przedsięwzięcie. Mamy nadzieję, że przekazana pomoc przyczyni się do stworzenia jeszcze lepszych warunków do nauki dla dzieci w Kenii.
Janusz Kalinowski w naszej szkole
Naszą szkołę odwiedził Janusz Kalinowski – legendarna postać w historii polskich biegów, wiceprezes Klubu Sportowego Polskie Himalaje im. Wandy Rutkiewicz. Uczestniczył w 52 maratonach i 10 supermaratonach, współtworzył pierwszy w Polsce Maraton Pokoju i organizował setki imprez sportowych. Jest również dziennikarzem sportowym, podróżnikiem (odwiedził 82 kraje na 6 kontynentach) i współtwórcą filmu „Everest dla każdego”.
Pan Janusz przybliżył młodym ludziom warunki życia dzieci nepalskich i kenijskich. Pokazał filmy prezentujące egzotyczne kraje oraz codzienność uczniów, którzy, aby się uczyć, muszą sami zdobywać środki na przybory szkolne. W naszej szkole zachęcał do pomocy dzieciom w Kenii oraz do odkrywania tego niezwykłego afrykańskiego kraju.
1